środa, 16 czerwca 2010

"Serce Kaeleer" / "Och, na ognie piekielne" co za książka!

"Serce Kaeleer"
Anne Bishop
stron: 398
wydawnictwo: Initium
tłumaczenie: Monika Wyrwas-Wiśniewska

Jak podchodziłam do książki?! Oczywiście - sceptycznie. Bo raz - opowiadania, bo dwa - miała to być trylogia, bo trzy - co będzie dalej?A jak skończyłam?! - Na ognie piekielne! Kocham tę książkę. Od razu się przyznaję, drugie opowiadanie czytałam dwa razy, a najchętniej to nauczyłabym się go na pamięć :).

"Prządka marzeń"

Krótkie opowiadanie z serii dawno, dawno temu jak to powstały Kamienie. Autorka w bardzo emocjonujący sposób oddaje to co powinno dziać się w naszych umysłach podczas czytania:
" Czas Światła...dzień. Czas ciemności...noc. Górny Świat...niebo. Nierówno...drzewo. Twarde...łuska."

"Książę Ebonrih"
Wiem, że nie jestem jedyną osobą, która ukochała sobie właśnie to opowiadanie. Jest... i tu aż brak określeń. Bishop przeszła samą siebie. Czytałam z wypiekami na twarzy, a nie raz i nie dwa uśmiechałam się pod nosem. Nalot na Lucivar'a, który to "biedny" musi się opanować przez zabiciem gospodyni i pałacowych pokojówek. ("Kobiety mogą przyprawić człowieka o ból głowy.")
A potem ten mezalians... zakochany Lucivar w gospodyni Marian. Rozpływam się, a oczy robią mi się maślane. Niech ciemność ma litość nad nami :)

"Zuulaman"
- opowieść z przeszłości Seatana
Tu jest tak jak było w pierwszym tomie. Brutalnie, ale i przejmująco. Dosadnie, Bishop wyzwala w nas najbardziej skryte uczucia... Starcie Seatana z Kapłanką - furia to za mało powiedziane. Opowiadanie napisane z pasją, dosłownie!

"Serce Kaeleer"- już po wydarzeniach opisanych w "Królowej Ciemności"
Dalsze losy Jeanelle - najsilniejszej czarownicy na świecie i Deamona. Jak Jeanelle radzi sobie po przejściach z trzeciego tomu? Gdy poświęciła tak wiele...tak dużo?! Relacje damsko - męskie w świecie Bishop w dodatku na najwyższym poziomie.
Przeczytanie tej książki to nie tylko rozrywka, ale i obowiązek dla fanów tej autorki. A na samym końcu jeszcze te magnetyzujące okładki dalszych części...


Ogólna ocena: 6/6

15 komentarzy:

  1. Mnie tez się podobają te powiedzenia z tego cyklu, a zwłaszcza: O Matko Noc! Ciekawa jestem czy następne tomy utrzymają stopień wciągnięcia. I dobrze,że w końcu jakiś mężczyzna pojawi się na okładce.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba w końcu muszę się przełamać i spróbować czegoś tej autorki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja także zakochałam się w tej trylogii oraz jej kontynuacji. Nie wiem, jak wytrzymam do października na kolejną część.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już chyba mówiłam na Twoim blogu o tym, ale przez Córkę krwawych nie udało mi się przejść, niestety. Chociaż ciągle kusi mnie wyglądając z półki :) Wakacje nadchodzą - więc może spróbuję kolejny raz zrozumieć te wszystkie nazwy (albo chociaż dotrwać do ich wytłumaczenia)
    Pozdrawiam : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Ty już po tej części, a ja nawet pierwszej nie mam za sobą:P

    OdpowiedzUsuń
  6. Do tej pory jakoś omijałam tę serię, ale chyba się nią jednak bliżej zainteresuję podczas wakacji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie przekonuje mnie ten cykl w żaden sposób, ale może to dlatego, że nie jestem wielką fanką fantasy? Z lekkich i przyjemnych wolę chyba kryminały :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojjj z pewnością po nie sięgnę skoro tak chwalisz xD.

    OdpowiedzUsuń
  9. Weź przestań kobieto mnie kusić, bo mam plan czytelniczy, którego muszęęęęĘ się trzymać! :)

    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgodnie z obietnicą - wprawdzie do końca jeszcze trzy dni, ale... http://www.allegro.pl/item1075136320_maria_pruszkowska_przysle_panu_list_i_klucz.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Planuje zapewne w najbliższej przyszłości...
    Czy Ty wiesz może kiedy mają wyjść Splątane sieci? Bo szukałam, ale znaleźć nie mogę...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję bardzo za informację :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja jestem świeżutko po lekturze "Córki krwawych" i recenzja niedlugo bo musze ochlonac i przemyslec te ksiazke, bo troche mi klopotow sprawila

    OdpowiedzUsuń
  14. Hm, to już się robi dziwne, że wszyscy tak tę Bishop wertują ;D Chyba czas nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kilka miesięcy temu zamierzałam kupić pierwszy tom trylogii Bishop, ale przeczytałam jakąś negatywną recenzję i się zniechęciłam. Teraz czytam same pozytywne, więc może się jednak zdecyduję.
    Dodaję do linek :)

    OdpowiedzUsuń